To mieszkańcy są punktem wyjścia dla wszystkich działań — podkreśla przewodnicząca Rady Osiedla w Radwanicach, Jolanta Olczak. W wywiadzie opowiada o tym, jak zmieniają się potrzeby lokalnej społeczności wraz z napływem nowych mieszkańców, jakie inwestycje są dziś najpilniejsze oraz dlaczego dialog i współpraca są kluczowe dla rozwoju Radwanic.
Co skłoniło Panią do zaangażowania się w działalność rady osiedla?
Na działalność w radzie osiedla zdecydowałam się przede wszystkim dlatego, że od dawna jestem osobą zaangażowaną społecznie. Od lat podejmuję działania dotyczące spraw ważnych dla mieszkańców. Jednym z takich przykładów była inicjatywa zablokowania budowy krematorium w Radwanicach — pełniłam tam rolę liderki, co ostatecznie przyczyniło się do tego, że inwestycja nie została zrealizowana. Później angażowałam się również w inne kwestie, takie jak zablokowanie budowy stacji bazowej telefonii komórkowej czy działania na rzecz wprowadzenia znaków zakazu wyprzedzania w Radwanicach, gdzie dochodziło do wielu wypadków z udziałem naszych mieszkańców. Zawsze miałam w sobie tę społeczną „iskrę” i po prostu lubię to, co robię. Duże znaczenie miał też kontakt z ludźmi, który jest mi bardzo bliski — mam wykształcenie medyczne i od zawsze pracowałam z ludźmi, dlatego taka działalność jest dla mnie naturalna. Do startu w wyborach zachęcili mnie sami mieszkańcy. Wcześniej działałam jako jedna z nich i często słyszałam pytania: „Pani Jolu, dlaczego Pani nie startuje? Miałaby Pani większą siłę przebicia”. To właśnie ich namowy sprawiły, że zdecydowałam się kandydować. Dziś widzę, że połączenie funkcji przewodniczącej Rady Osiedla i Radnej pomaga w skuteczniejszym działaniu na rzecz lokalnej społeczności i realizacji różnych zadań.
Bycie Radną i przewodniczącą Rady Osiedla chyba mocno ułatwia zajmowanie się takimi sprawami i doprowadzenie ich do końca?
Zdecydowanie tak. Pełnienie jednocześnie funkcji przewodniczącej Rady Osiedla i Radnej daje mi większą wiedzę oraz szersze możliwości działania. Mam też silniejszą pozycję w rozmowach, co realnie może przekładać się na skuteczniejsze doprowadzanie spraw ważnych dla mieszkańców do końca.
Jakie są najważniejsze zadania rady osiedla z Pani perspektywy?
Z mojej perspektywy najważniejszym zadaniem Rady Osiedla jest utrzymywanie stałego kontaktu z mieszkańcami i włączanie ich w proces podejmowania decyzji. Uważam, że powinni mieć oni realny wpływ na to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Jednocześnie dostrzegam pewien problem systemowy — obecnie przewodniczącego Rady Osiedla wybiera jedynie 15 osób, czyli członkowie rady. Moim zdaniem to zdecydowanie za mała grupa, by podejmować tak istotną decyzję. Demokracja powinna opierać się na szerszym udziale mieszkańców w wyborze przewodniczącego Rady Osiedla, dlatego wielokrotnie zwracałam uwagę, że ich głos w tej kwestii powinien być większy. Od początku pełnienia funkcji staram się aktywnie angażować mieszkańców — zapraszam ich na spotkania i zachęcam do wyrażania opinii. Przekłada się to bezpośrednio na realizowane inwestycje. W ostatnim czasie szczególny nacisk kładliśmy na zadania drogowe, ponieważ dla wielu osób najważniejsze było to, by po kilkudziesięciu latach doczekać się modernizacji najstarszych ulic, między innymi Słonecznej, Ogrodowej czy Szmaragdowej. Oczywiście pojawiają się też różne potrzeby i oczekiwania. Na przykład część mieszkańców postulowała budowę placu zabaw w parku. Zawsze staram się słuchać takich głosów, ale jednocześnie podchodzić do nich w sposób racjonalny i sprawiedliwy. W tym przypadku Rada Osiedla uznała, że priorytetem powinno być stworzenie placu zabaw przy ulicy Bzowej, gdzie wcześniej go nie było i gdzie był on bardziej potrzebny.
Jakie są obecnie najważniejsze potrzeby mieszkańców osiedla Radwanice? I czy w ostatnim czasie mocno się zmieniły?
Potrzeby mieszkańców wyraźnie się zmieniają, ponieważ zmienia się także struktura społeczna — do Radwanic wprowadzają się nowe grupy mieszkańców, często młodsze. W związku z tym oferta dla społeczności powinna być bardziej zróżnicowana i dostosowana do różnych grup wiekowych. Obecnie widzę duży deficyt propozycji dla młodzieży. Kiedyś funkcjonowała niewielka przestrzeń, w której młodzi ludzie mogli się spotykać — była tam m.in. sala z bilardem i piłkarzykami. Mimo że korzystanie z bilardu było odpłatne, sala cieszyła się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza jesienią i zimą. Niestety dziś takiego miejsca w Radwanicach już nie ma, co uważam za dużą stratę. Brakuje także przestrzeni integracyjnej dla seniorów, dlatego zgłosiłam potrzebę utworzenia takiej przestrzeni przy nowym Centrum Kultury. Jednym z najważniejszych wyzwań jest obecnie budowa publicznego przedszkola. Wszyscy widzimy, że jest ono potrzebne, w związku z napływem młodych rodzin. Jednocześnie uważam — i moje zdanie podziela wielu mieszkańców — że nie powinno ono powstać przy Centrum Kultury. To miejsce pełni obecnie funkcje rekreacyjne i społeczne: znajduje się tam boisko, plac zabaw czy kort tenisowy, z których korzystają mieszkańcy, dlatego ograniczenie tego terenu byłoby z dużą szkodą dla mieszkańców a budowa przedszkola wiązałaby się z ogrodzeniem terenu i ograniczeniem jego dostępności. Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłaby lokalizacja przedszkola przy szkole podstawowej, gdzie istnieje możliwość rozbudowy modułowej infrastruktury. Taki model jest bardziej funkcjonalny i ekonomiczny — pozwala na etapową rozbudowę, wykorzystanie istniejącego zaplecza oraz sprawniejsze zarządzanie placówką. Poza tym mieszkańcy wciąż bardzo wyraźnie wskazują na potrzebę rozwoju infrastruktury drogowej — to jeden z najczęściej zgłaszanych problemów. Ważne jest także zachowanie terenów zielonych i rekreacyjnych. Istotnym, choć ostatnio pomijanym problemem, jest zaniedbany staw w parku. To miejsce ma duży potencjał, ale wymaga uporządkowania i stopniowych działań rewitalizacyjnych. Podsumowując, najważniejsze potrzeby mieszkańców to: poprawa bezpieczeństwa na drogach, rozwój infrastruktury drogowej, czy nacisk na budowę obwodnicy, aby wyprowadzić nadmierny ruch z miasta, budowa przedszkola publicznego w odpowiedniej lokalizacji, utrzymanie i rozwój Centrum Kultury jako przestrzeni otwartej, a także tworzenie oferty dla młodzieży i seniorów oraz dbałość o tereny zielone. Kluczowe jest przy tym zaangażowanie i włączenie do różnych inicjatyw jak największej grupy mieszkańców. Wspólne działania pokazują, że współpraca i dialog mają realny wpływ na rozwój naszej miejscowości.
W jaki sposób można zgłaszać swoje pomysły czy problemy?
Mieszkańcy mają kilka możliwości zgłaszania swoich pomysłów i problemów. Mogą skontaktować się za pośrednictwem strony internetowej Rady Osiedla, mailowo lub telefonicznie. Najważniejszy jest jednak udział mieszkańców w posiedzeniach Rady Osiedla. Posiedzenia odbywają się w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca — jeśli termin wypada w dzień świąteczny, spotkanie jest przenoszone na kolejny tydzień. Zachęcam mieszkańców do udziału w radach, ponieważ to najlepsza okazja, by bezpośrednio przedstawić swoje sprawy, problemy, pomysły i uwagi. Warto także składać wnioski w formie pisemnej — dzięki temu urząd widzi, że mieszkańcy są aktywni i realnie angażują się w życie naszej miejscowości. Planuję również wprowadzenie dodatkowego rozwiązania w postaci skrzynki na wnioski przy wejściu do klubu, tak aby każdy mógł w prosty sposób zostawić swoją sugestię lub zgłoszenie.
Z których działań na rzecz Rady Osiedla jest Pani najbardziej dumna?
Jednym z najważniejszych działań, z których jestem szczególnie dumna, jest rozbudowa naszej szkoły podstawowej. Dzięki tej inwestycji znacząco poprawił się komfort nauki naszych dzieci – szkoła zyskała nowoczesne pracownie: chemiczną i komputerową, a także świetlicę oraz jadalnię. Co równie istotne, udało się zlikwidować system nauki dwuzmianowej. Dzięki wsparciu finansowemu Rady Osiedla placówka została również wyposażona w nowoczesną kuchnię oraz specjalistyczną salę sensoryczną, przeznaczoną do bezpiecznej terapii integracji sensorycznej. Kuchnia natomiast będzie dodatkowo wykorzystywana przez Koło Gospodyń Wiejskich. Wyposażenie tych pomieszczeń to nie tylko inwestycja w infrastrukturę, ale przed wszystkim realna pomoc w rozwoju naszych dzieci. To proces, który rozpoczął się od rozmów i diagnozy potrzeb, a następnie obejmował przygotowanie wniosków i konsekwentne działania na rzecz realizacji tej inwestycji. Ważnym osiągnięciem było także wprowadzenie znaków zakazu wyprzedzania w Radwanicach, co realnie przyczyniło się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Do istotnych działań zaliczam również budowę placu zabaw przy Bzowej. Trudno jednak wskazać jedno najważniejsze zadanie — każde z nich traktuję bardzo poważnie.
Na czym chciałaby się Pani szczególnie skupić w swojej dalszej pracy?
W najbliższym czasie chciałabym skupić się przede wszystkim na realizacji kluczowych inwestycji, które mają bezpośredni wpływ na komfort życia mieszkańców. Priorytetem jest dla mnie poprawa bezpieczeństwa na drodze DK94, co będzie możliwe jedynie dzięki współpracy wszystkich instytucji mających realny wpływ na rozwiązanie tego problemu. Ważne jest kontynuowanie budowy ulic Słonecznej i Szmaragdowej — to miejsca, które do tej pory były pomijane w planach inwestycyjnych, a mieszkańcy od dawna czekają na ich realizację. Chciałabym także zadbać o rozwój Centrum Kultury wraz z przestrzenią do wypoczynku na świeżym powietrzu. Mamy już dobrą bazę, dlatego warto ją uzupełniać i rozwijać, zamiast ograniczać. Duże znaczenie ma również ochrona i pozyskanie dla mieszkańców nowych terenów zielonych. Chcę tylko podkreślić, że moje działanie nie byłyby tak skuteczne, gdyby nie pomoc i zaangażowanie dużej grupy mieszkańców, którzy mnie mocno wspierają, za co jestem im bardzo wdzięczna. Pomysłów mam wiele, ale wszystko zależy od tego czy spotkają się z aprobatom mieszkańców.
sj




